-
Z Perspektywy Malucha. „Rozrabiaka”.
Jestem Julek. Mam dwa i pół lat. Chodzę do przedszkola. Lubię moje przedszkole. Lubię panią Basię i moich kolegów. Bawimy się razem. Teraz bawimy się, że jesteśmy na budowie. Budujemy dom. Nadjeżdża duża koparka. Kopię dół. „Bam, bam!”. Koparka uderza w klocki Tomka. Tomek jedzie betoniarką i wpada na moją koparkę. „Łubu-du!”. Ooo! Wypadek…Trzeba wezwać pomoc. Gdzie są strażacy? Poszukam. – Julek. Co się tutaj dzieje? – pyta pani Basia. Chyba nie jest zadowolona. Marszczy czoło i mówi tak… niemiło. – Bawimy się – odpowiadam. – Proszę ciszej i spokojniej. Bo zniszczycie zabawki. Jak będziesz niegrzeczny, to usiądziesz za karę przy stoliku. Proszę zachowywać się grzecznie. Straszny z ciebie „rozrabiaka”…
-
Sielski Los Nauczycielski
Sielski Los Nauczycielski? – Zobacz Krzysiu, przyszła twoja Mama. – Dzień dobry. Jak tam dzisiaj Krzyś? Grzeczny był? – pyta Mama. – Krzyś … czy grzeczny? Wie pani, nie lubię tego określenia. Mogę powiedzieć, że był dziś pełen energii i skory do żartów – skakał podczas zabawy na angielskim bardzo wysoko, jak na zajączka przystało, i chował jajka z pianki w niezwykłe miejsca. Potem mieliśmy problem z ich odszukaniem – odparła Pani, uśmiechając się i puszczając oko do Krzysia. – Rozrabiaka mój mały. Ach wie pani, bo on w domu czasem tak szaleje! Czy potrafi pani na niego tak krzyknąć czasem, żeby go zdyscyplinować? – Czy potrafię krzyknąć?… Potrafię, ale…
-
Rodzicielskie Rozważania – o „grzecznych” dzieciach i naklejkach.
– Tato, dostałam dziś tylko dwie naklejki.– Dwie? To więcej niż jedna. A dlaczego dostałaś naklejki?– Bo byłam grzeczna. Tak pani powiedziała. Ale Maja dostała trzy i w sumie ma już jedenaście! A ja tylko osiem… Może byłam mniej grzeczna od niej…– A co to znaczy, że byłaś grzeczna? Czy Pani to wytłumaczyła?– Nie. Ale to chyba jest wtedy, gdy się słucha pani, robi to, o co pani prosi, nie mówi za głośno, nie wierci w ławce… Asia była dziś niegrzeczna, bo zaczęła śpiewać piosenkę, kiedy pani czytała książkę.– Rozumiem. Moim zdaniem Asia nie była niegrzeczna, tylko poczuła potrzebę zaśpiewania piosenki. Może pod wpływem tego, co poczuła, gdy pani czytała.…
-
Rodzicielskie Rozważania – o karach i „niegrzecznych” dzieciach.
Pięcioletnia Kaja po powrocie z przedszkola żali się mamie:– Wiesz mamo, że nie możemy w piątek przynieść zabawek do przedszkola?– Dlaczego Kaju?– Bo pani powiedziała, że jesteśmy niegrzeczni i za głośno się zachowujemy. I jeszcze dodatkowo zamiast się bawić będziemy pracować tylko w książkach. – Pani tak powiedziała…Wy jesteście niegrzeczni i głośni?– My czyli cała grupa Biedronek.– Cała grupa jest niegrzeczna i głośna? A co to znaczy, że jesteście niegrzeczni? Co takiego wszyscy zrobiliście?Kaja kontynuuje:– Nie chcieliśmy stać w takich parach, w jakich pani nas ustawiła. To znaczy Lena nie chciała stać z Maksem. On jest naprawdę dla niej niemiły. Ciągnie ją za włosy i popycha. Tylko pani tego nie…
-
Jak kocie łapy na rysunku
Podjęliśmy próbę wizualizacji naszego stanu ducha za pomocą cienkopisu, kredek, wody i pędzla. I tak spokojnie sobie tworzyliśmy – jeden dorosły i jedno dziecko. Aż tu nagle: „Miau!” i łapy kota lądują na naszej pracy. Mały czarny kot wskakuje zamaszyście i niepodziewanie. Stąpa śmiało po naszych mokrych jeszcze kolorowych plamach. Mało tego – chwyta w zęby pędzel! Wkracza zuchwale do naszego świata, jednocześnie cudownie go opisując. To kwintesencja nieprzewidywalności i zmienności. Ruch, zaskoczenie, nagła zmiana, odejście od schematu. Charakteryzuje nas różnorodność, radość, ruch, zaskoczenie, swoboda. Tak… Jesteśmy jak kot wskakujący nagle na kartę papieru 🙂 „Hop” i zmiana.








